Ta strona używa plików cookies.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies?
AKCEPTUJĘ
sobota 28.11.20
rrrrrtest
START
LOKALE
FORUM
BLOGI
zgłoś imprezę   
  ultramaryna.pl  web 
PAULINA JÓŹWIK: Pochwała zwyczajności

Paulina Jóźwik swoim debiutem „Strupki” pokazała, że jest w polskiej literaturze miejsce na inteligentną powieść popularną. Pochodząca z Tarnowskich Gór autorka z czułością opowiada o odkrywaniu własnej tożsamości poprzez historię swojej babci.

Jej debiut przywodzi na myśl książki Elizabeth Strout czy Alice Munro – są pochwałą zwyczajności, a jednocześnie poszukiwaniem niezwykłości w codziennych sprawach. „Strupki” wciągają czytelnika naturalnością opowiadania i dobrze sportretowanymi bohaterkami. Paulina Jóźwik zdradziła nam, dlaczego pisze, co ją inspiruje i czym jest dla niej Śląsk.

Jestem… sobą, zwykłą dziewczyną, która lubi zadawać pytania, dobrze zjeść, świętokrzyskie łąki, kawę, słownik synonimów, jesień, własne żarty i dla której pisanie jest bardzo ważnym elementem życia. A przy okazji jestem też autorką powieści pt. „Strupki”.

Piszę, ponieważ… układam w ten sposób myśli. Próbuję przez tekst komunikować się z innymi ludźmi, wywoływać emocje i zadawać pytania. A poza tym pisanie sprawia mi ogromną frajdę, mimo że zazwyczaj piszę o smutnych rzeczach.

„Strupki” opowiadają o pamięci, ponieważ… mam małą obsesję na punkcie tego tematu. „Strupki” łączą się z moją historią rodzinną – moja babcia chorowała na demencję. Od kilku lat zadawałam sobie pytanie, czy można pozostać sobą, gdy ktoś ważny dla nas straci pamięć i zapomni, kim jesteśmy? To pytanie było impulsem do napisania tej historii.

Inspiruje mnie… wszystko, co mnie otacza. To może być rozmowa zasłyszana w tramwaju, tekst piosenki, obraz, film. Na przykład pierwszy fragment, który napisałam do „Strupków”, powstał na podstawie fotografii, którą przypadkiem znalazłam jeszcze na studiach w książce z biblioteki. Czasem niewiele mi potrzeba, by pisać.

Śląsk dla mnie to… miejsce bliskie, bo urodziłam się w Tarnowskich Górach i wychowałam się na jednym z tarnogórskich blokowisk. Śląsk to też dla mnie miejsce obce, bo moje rodzinne korzenie sięgają innych rejonów Polski i nie czuję się Ślązaczką z krwi i kości.

Niezbędne w mojej pracy pisarki jest… przygotowanie. Proces tworzenia zaczynam od researchu, czytam dużo na temat tego, o czym chcę pisać, szukam inspiracji. Przydaje się też umiejętność dystansowania się do własnych tekstów.

Za swoje największe osiągnięcie uważam… wzięcie się na poważnie za pisanie „Strupków” i zakończenie mojego toksycznego romansu z perfekcjonizmem. Książkę pisałam dwa lata. Najtrudniejsze było to, że ja się na tej książce uczyłam warsztatu, więc w połowie byłam trochę wystraszona, że rzuciłam się na zbyt głęboką wodę. Co prawda moja powieść nie jest objętościowo duża, ale trudne było dla mnie to, by panować nad tekstem i pamiętać, co napisałam wcześniej, a potem poskładać to w spójną całość.

W literaturze najbardziej pociąga mnie… z jednej strony możliwość podglądania życia ludzi różniących się ode mnie. Z drugiej strony – znajdowanie podobieństwa doświadczeń i emocji między mną a bohaterami książek, które czytam.

Moje plany na przyszłość to… pisanie. Przede mną praca nad drugą powieścią – tym razem fabuła będzie osadzona na Śląsku. Mimo że nie łączą mnie z tym regionem historyczne więzi (cała moja rodzina pochodzi ze świętokrzyskiej wsi), jest to dla mnie fascynujące miejsce i to postaram się zawrzeć w swojej kolejnej opowieści.

tekst: Adrian Chorębała | zdjęcia: Michał Lichtański/ Mili.studio
ultramaryna, marzec 2020




Zanim przejdziecie do lektury debiutanckiej powieść Pauliny Jóźwik, zajrzyjcie na jej bloga.








KOMENTARZE:

nie ma jeszcze żadnych wypowiedzi....


SKOMENTUJ:
imię/nick:
e-mail (opcjonalnie):
wypowiedz się:
wpisz poniżej dzień tygodnia zaczynający się na literę s:
teksty
COUCH SURFING: Ze szpaczej budki 2
Wiele wskazuje na to, że najgorętszym zagadnieniem ostatnich miesięcy roku będzie tematyka kobieca. Dlatego tym razem na... >>>

RAHIM: Zapalić w ludziach iskrę do walki o siebie
17 listopada w księgarniach pojawi się biografia Rahima „Ludzie z tylnego siedzenia”. Był to dla nas w... >>>

VELVETEVE: Kobieta orkiestra z własnym muzycznym show
Eva ma na nazwisko Aksamit oraz adekwatną do tego barwę głosu. Choć muzyczną fascynację obudziła w niej Whitney Ho... >>>

COUCH SURFING: Ze szpaczej budki 1
Co ze sobą począć, gdy za oknem pandemia, jesień, mrok o 16.00, a oferta kulturalna w mieście ograniczona jest do spotka... >>>

KULTURA W CZASACH PANDEMII: Czy będziesz wiedział, co przeżyłeś?
Tytułowe pytanie pochodzi z wydanego blisko ćwierć wieku temu zbioru esejów Marii Janion. To ona w latach 90. bard... >>>

IGGY NOT POP: Znam swoje miejsce w szeregu
Wychował się w Katowicach, ale obecnie mieszka w Nowej Hucie. Jest raperem, autorem tekstów i gościem, któryR... >>>

CITY BREAK: Lipsk
Buntgarnwerke nad Białą Elsterą, zdjęcie: Harald Goebl Za sprawą niedawnego półfinału Ligi Mistrzów, do które... >>>

ARTUR ROJEK: Na czołowe, sam na świat
Pamiętacie piątek trzynastego marca? To właśnie wtedy w życie weszło ministerialne rozporządzenie wprowadzające st... >>>
po imprezie
Ostatnio dodane | Ostatnio skomentowane
Upper Festival 2019
5.09.2019
Fest Festival 2019
26.08.2019
Off Festival 2019
9.08.2019
Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2019
27.06.2019
Off Festival 2018
10.08.2018
Podziel się z resztą świata swoimi uwagami, zdjęciami, filmami po imprezach.
o nas | kontakt | reklama | magazyn | zgłoś błąd na stronie | © Ultramaryna 2001-2020, wszystkie prawa zastrzeżone